clouds bird ikarus

Red Bull Konkurs Lotów 2019

Gdynia 2019

Dodolot

Odznaczenia

Dodolot

O Nas

Pomysł na wzięcie udziału w Red Bull Konkurs Lotów 2019 pojawił się spontanicznie. Jechałem pociągiem i na Instagramie trafiłem na link do aplikowania. Bez wahania zagrałem i po wielu próbach udało mi się pobić rekord umożliwiający aplikacje.

Ciężko sprecyzować dlaczego startujemy, ale jedno jest pewne; od lat śledzę wszelkiego rodzaju konkursy, rekordy i challenge Red Bulla z całego świata. Kiedy zrozumiałem, że znalezienie się po drugiej stronie ekranu jest na wyciągnięcie ręki, to bez wahania zrobiłem wszystko aby spełnić kolejne marzenie. Razem z drużyną „DODOLOT’a” podbijemy nie tylko serca publiczności, ale i całą ekipę RedBull’a

We wszystkich wydarzeniach tego typu nie skupiamy się na konstrukcji, na pobiciu rekordu za wszelką cenę, na porwaniu publiczności i wciągnięciu wszystkich do magicznego świata własnej wyobraźni. Kolorowy ptak DODO z filmu „Odlot” to jedno z najbardziej niezwykłych i kolorowych stworzeń jakie widziałem. A z pomocą fabuły Disney’owskiej produkcji stworzymy show, jakiego jeszcze nikt nigdy nie widział

Ilość maszyn jakie udało nam się wspólnie stworzyć jest nie do spamiętania. Zaczęliśmy już od najmłodszych lat, statki, samochody i inne obiekty poruszające się nie tylko po ziemi, ale i kosmosie. Budowaliśmy z najróżniejszych desek, deseczek i dywanów, które zabieraliśmy tacie i dziadkowi. Poza naszą wyobraźnią, wynalazki nie odrywały się od ziemi, jednak rozbudziły w nas kreatywność i pionierskie pomysły.

Nasze doświadczenie lotnicze ogranicza się raczej tylko do tego ze strony pasażera lotów turystycznych, chyba że do podbojów powietrznych wliczamy skoki do wody ze skarp i pomostów. Póki co, wszystko pozostaje w już nie tak odległych planach; skok na bungee, lot ze spadochronem a może nawet i samodzielny lot prawdziwą maszyną latającą.

Tymczasem show na pomoście w Gdyni, to będzie wisienka na torcie, jakim jest projekt DODOLOT ekipy z Wołomina. Zainspirowałem się filmem „Odlot” i jego bohaterami, dzięki czemu wpadłem na dosyć ciekawy pomysł wyjścia poza kadr samego pojazdu latającego, a stworzenia dla niego krótkiej historii. Planujemy zbudować piankowy dom prosto z filmu, który podczas show częściowo „rozpadnie się” i uwolni ogromnego latającego ptaka zmierzającego ku krańcowi rampy i największą niespodziankę - masę balonów, które polecą w powietrze. Nie mogę zapomnieć też o całej załodze. Wszystkich członków, oprócz kapitana, przebierzemy za małych harcerzyków w koszulach z szarfami pełnymi harcerskich odznaczeń i krótkich zielonych spodenkach, a samego kapitana za nikogo innego jak Pana Fredricksen’a, uroczego dziaduszka z balkonikiem na piłkach do tenisa. Skoro Show zdobyłoby uznanie samego Walt’a Disney’a, to nie widzę przeszkód w tym, by porwało serca sędziów

builders washers washers washers